piątek, 16 października 2015

Wszystko i nic

Tak naprawdę to chyba było już wszystko czego by ten świat nie widział, ale czy na pewno? Jest mnóstwo youtuberów, blogerów, szafiarek, celebrytów, hejterów  i można tak wymieniać, ale w sumie po co? Popularna jest moda na nic, która polega na robieniu, no właśnie- niczego. Wystarczy pomysł kogoś, który zawsze można „pożyczyć”  i już można łatwo się wybić zarówno w internecie czy w telewizji, ale warunek jest jeden: musisz mieć siłę przebicia. Samych blogów jest bardzo dużo, ale takich tętniących życiem jest mało. Jest dużo fan fiction, blogów o zdrowym odżywianiu, moda, uroda, uprawa warzyw, ale ja osobiście nie znam bloga o wszystkim i niczym, bo w sumie wydaje się to tak oczywiste, banalne, aż za bardzo. Jaki jest sens prowadzenia czegoś takiego? Ludzka ciekawość? Popularność? Nuda? Tego nie wiem, ale w sumie czemu nie. Osoby prowadzące blogi są najbardziej anonimowe (nie licząc hejterów oczywiście). Blogerzy ukrywają się za swoimi monitorami, piszą to o czym chcą pisać, nie wahają się, ale jednak wolą się nie ujawniać, bo chyba każdy czasem lubi być tym za kogo nie jest uważany. Nic dodać, nic ująć. I w sumie stąd wziął się ten blog. Z niczego. Po co warto tutaj zaglądać? Po nic, bo jest to blog o niczym. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz